Dwie kobiety,
które zmieniają życie innych kobiet – matki inspirujące inne matki.
Założycielki fundacji a przede wszystkim pasjonatki rozwoju! Jakość
prowadzonych przez nie warsztatów jest nieporównywalna z ofertą konkurencji. To
trochę tak jakby znaleźć się w przyszłości – wysoki poziom merytoryczny plus
mega power JJJ Dziś trochę informacji na temat teamu Miasto Mamy i fundacji G10 (szczegóły: https://www.facebook.com/fundacjaG10) czyli Karolina
Dorożała i Kamila Jeżowska - Hułas w wywiadzie przeprowadzonym przez Mamę Zwaną
Rysią (jeśli mieszkasz w Warszawie i chcesz aktywnie spędzać czas z dzieckiem zapraszam
na mój funpage https://www.facebook.com/mamazwanarysiapoleca)
Mama Zwana Rysią: Czym dokładnie zajmuje się Fundacja G10? Do kogo kierujecie swoją ofertę?
Kamila i Karolina: Tworzymy organizację – Fundacją G10 –
która działa na rzecz różnych grup społecznych, wśród których na szczególną
naszą uwagę zasługują rodzice. Nasza fundacja upowszechnia różnorodność, działa
m.in. na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji grup marginalizowanych na rynku
pracy, wyrównywania szans kobiet i mężczyzn, jak i promocji zrównoważonego
stylu życia.
Zajmujemy się zawodowo coachingiem, redukcją stresu w
oparciu o pracę z oddechem oraz
szkoleniami z zakresu komunikacji interpersonalnej i kompetencji miękkich. Od
kiedy same stałyśmy się matkami, dedykujemy naszą ofertę w dużej mierze właśnie
kobietom – matkom, wracającym do pracy po urlopach macierzyńskich i
wychowawczych.
MZR: Skąd pomysł na założenie fundacji?
Kamila i Karolina:
Fundacja została założona wcześniej, w
2007 roku, przez grupę 10 kobiet. Stąd nazwa „G10”. Jedna z nas, Kamila, jest w gronie fundatorek. Kiedy zaczęłyśmy
współpracować, stwierdziłyśmy że warto mieć dla naszych działań zaplecze
instytucjonalne, wykorzystałyśmy więc istniejące już NGO.
MZR: Na pewno
wiele dziewczyn zastanawia się skąd pozyskać środki na
uruchomienie własnego biznesu. Jak to było w Twoim wypadku?
uruchomienie własnego biznesu. Jak to było w Twoim wypadku?
Kamila i Karolina:
My też się wciąż zastanawiamy i szukamy
złotego cielca J. A tak naprawdę, to ciężka praca. Bierzemy udział w
konkursach, piszemy i składamy projekty, szukamy sponsorów, wysyłamy oferty do
firm, spotykamy się z przedsiębiorcami. A przede wszystkim szkolimy, prowadzimy
warsztaty i coaching, piszemy programy szkoleniowe, przygotowujemy raporty
ewaluacyjne.
MZR: Czym
zajmowałyście się wcześniej w swoim życiu zawodowym?
Kamila i Karolina:
Miałyśmy szczęście poznać się w pracy.
Koordynowałyśmy realizację sporych projektów szkoleniowych na wyższej uczelni.
Przedtem każda z nas zajmowała się zarządzaniem, bądź to zespołami, bądź
organizacjami. Niezależnie prowadziłyśmy także szkolenia.
A nasza współpraca
zaczęła się od spotkań roboczych naszych zespołów, przeszła przez wspólne
prowadzenie szkoleń, prawie jednoczesne ciąże, a następnie wspólne prowadzenie
fundacji. Ciekawe gdzie nas to dalej zaprowadzi J
MZR: Czy robicie cos indywidualnie oprócz wspólnego prowadzenia fundacji?
Kamila i Karolina:
Jasne! Kamila prowadzi coaching
indywidualny, pracuje też na pół etatu i wykłada na uczelni, na której się
poznałyśmy. Karolina prowadzi zajęcia ruchowe dla kobiet ze stowarzyszenia
Amazonki na Targówku i na Ursynowie w tamtejszym Centrum Onkologii. Poza tym
indywidualnie zajmujemy się naszymi dziećmi J Podejmujemy tez inne prace, związane z branżą edukacyjną
lub tłumaczeniową, bo mamy i takie kompetencje.
MZR: Jak postrzegacie pracę w duecie? Czy rekomendowałybyście takie
rozwiązanie innym mamom myślącym o własnym biznesie?
Kamila i Karolina:
Wszystko zależy od typu osobowości. My
stawiamy na współpracę i uważamy, że dobrze nam to wychodzi. Specjalizujemy się
szkoleniach z zakresu kompetencji miękkich, więc umiemy się komunikować, a to
podstawa dobrej współpracy.
MZR: Jak udaje Wam się pogodzić bycie mamą z karierą zawodową? Czy macie
jakieś recepty na sukces?
Kamila i Karolina:
Same szukamy work&life balance, to
jedna z przyczyn do działania Fundacji G10. Receptą na sukces jest dla nas
między innymi umiejętność odpuszczania sobie, jak i akceptacji faktu, że coś
może się nie udać po naszej myśli. Poza
tym dużo pracy organizacyjno-logistycznej, gdyż wartością nadrzędną jest dla
nas dobrostan naszych dzieci. Wiemy i pamiętamy o tym jednak, że ten dobrostan zapewnia
m.in. nasze poczucie spełnienia.
MZR: Czego możemy się spodziewać w kolejnych krokach Waszego działania?
Jakie niespodzianki szykujecie dla rodziców?
Kamila i Karolina:
Kolejne warsztaty i projekt sondujący
potrzeby mam i tatów. Mamy też nadzieję, że uda nam się uruchomić kolejne
miejsce oferujące coworking rodzielcki.
MZR: Dziękuję za
rozmowę i życzę powodzenia!